13 grudnia 2015

Make it simple

    
      Jeżeli ktoś zagląda czasem na mojego facebooka, to wie, że chodziła za mną ostatnio prosta biała bluza. Może nie było to jakieś nadzwyczaj silne pragnienie, ale już od ubiegłego roku przymierzałam się do uszycia takiej właśnie bluzy. Przeglądnęłam Pinteresta, przejrzałam różne blogi, naoglądałam się zdjęć z inspiracjami i głowa mnie od tego wszystkiego rozbolała. Za dużo!!! Odstawiłam więc temat na kilka dni, żeby uspokoić myśli i postanowiłam, że po raz kolejny postawię na coś nad wyraz prostego i uniwersalnego. Ktoś mógłby zapytać, dlaczego szyję tylko tak banalnie proste rzeczy. A ja odpowiedziałabym, że po prostu lubię. I tyle  :-)

      Wybaczcie, proszę, nienajlepszą jakość zdjęć, ale tak jak pisałam w poprzednim poście - nienawidzę, kiedy słońca brak, bo mój obiektyw niestety nie daje wtedy rady. Podjęłam nawet próby ze statywem, dłuższym czasem naświetlania, jednak efekty są mizerne. Widać, taki ze mnie marny fotograf ;-)  Tak więc dopóki nie sprawię sobie lepszego obiektywu, proszę Was o wyrozumiałość w tym temacie. Tymczasem zostawiam Wam kilka zdjęć w mojej białej prostej bluzie, która mimo szarych i zimnych dni, sprawdza się świetnie (no dobra, może poza tym, że wymaga nader częstego prania ;-]   ).



















     Pozdrawiam ciepło i udanej niedzieli.

Promyk




2 komentarze:

  1. Biały to mój ulubiony kolor, prostota to mój ulubiony krój ;-) Świetna!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :-)